IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Letni dom McDermottów

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 22:08

Mówiłam, że może mu pomóc.
Na którym ramieniu on leży, że leży bezboleśnie, a do tego może ją sobie głaskać..?
Odsunęła się od niego. Koniec klejenia się.
Za posta będzie szła po skrzata. Aktualnie jeszcze na niego patrzy, bo musi się trochę uspokoić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 22:11

No na tym, którego nie czuje.
– Naprawdę, nic się nie stało, Lolito. Coś zabolało, ale już jest w porządku.
Uśmiechnął się blado.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 22:12

Cwane!
Dość makabrycznie wyglądające i pewnie cholernie przeszkadzające w gojeniu się ran, ale cwane. Piątka z plusem za kreatywność, zdecydowanie.
Parsknęła śmiechem.
- Powinnam być ostrożniejsza.
POWINNA. Bo go przypadkiem uszkodzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 22:16

Uśmiechnął się szeroko.
– Daj spokój.
Znowu ją pogłaskał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 22:20

Zapatrzyła się w ten jego uśmiech, ech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 22:22

Zapatrzył się w to, jak zapatrzyła się w jego uśmiech, ech x 2.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 22:22

Wpadłyśmy w nieskończoną pętlę.
Uwaga: Lo się uśmiechnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 22:23

A więc teraz Lee zapatrywał się w jej uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 22:24

Dobrze, że jest taki niedynamiczny, bo całe jej odsuwanie się poszłoby im na marne.
Cleean nie chce niczego powiedzieć?
Nic a nic?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 22:26

No pewnie, że chce.
Ale najpierw jeszcze trochę popatrzy i uśmiechnie się jeszcze radośniej.
– Kocham cię, Lolito – wyszeptał.
Ech x 100000000000000000000000000000000.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 22:29

Widzisz? A tak narzekałaś, kiedy się kłócili. Przynajmniej wtedy się nie rozmiękczali. TYLE BYŁO SPOKOJU, a tobie się to tak nie podobało.
Przysunęła się trochę i pocałowała go krótko.
BARDZO KRÓTKO, Lo jest aktualnie ostrożna.
- Ja ciebie też.
Ech x nieskończoność, normalnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 22:32

Bo te kłótnie były już męczące, no, ileż mooożna.
Uśmiechnął się uśmiechem najszczęśliwszego człowieka na świecie i ciągle przyglądał się Loli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 22:33

Serio? Taki był szczęśliwy, kiedy wciąż nie wiedział, czy nie stracił ręki, a do tego ledwo trzymał się z bólu? Łał. Lo powinni opatentować jako lek przeciwbólowy.
- Zawołam tego skrzata, hm?
No nie powiedziała tego tak od razu, ale w końcu musiała. Potrzebujemy dynamizmu!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 22:38

Przez kilka minut był. Potem mu, niestety, przejdzie.
– Tak, tak... trzeba to chyba zawinąć.
Zdecydowanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 22:39

Pocałowała go jeszcze raz i poszła po skrzata.
A potem wróciła ze skrzatem, oczywiście.
Nie jestem dobra w skrzatach, musisz sobie z nim sama poradzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 22:41

Skrzat wskoczył na łóżko z jakimś super magicznym bandażem i zaczął zawijać Cleeanowi to ramię.
– Pan Rufus zabronił paniczowi odwijać! – skrzeczał przy tym. – A panicz jak zwykle nie słucha.
To był chyba skrzat Rufusa, więc mógł sobie porządnie na Cleeana ponarzekać.
Mam nadzieję, że Lo nie walnie go zaraz jakimś zaklęciem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 22:42

Nie walnie, bo nie ma różdżki, nie?
- Stul pysk.
Ale zaraz ją znajdzie, jeśli będzie taka potrzeba.
Spojrzała na Cleeana i teatralnie przewróciła oczami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 22:48

Skrzat spojrzał na Lolę rozeźlony, ale nie odezwał się już. Ktoś go chyba nauczył, że należy słuchać za pierwszym razem.
Po chwili opatrunek był już gotowy, więc skrzat zeskoczył z łóżka.
– Przynieś mi coś do picia – polecił mu jeszcze Cleean.
Nie wiem, co dalej, usyyypiam, więc jestem mało dynamiczna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 22:54

Myślę, że głównym powodem braku dynamizmu jest jednak to, że Cleean nie może się ruszać, nie? To trochę ogranicza nam miejsce akcji do łóżka. I to w dodatku łóżka, w którym można tylko spać, siedzieć i leżeć, bo inne łóżkowe aktywności są niestety niemożliwe.
(to niestety było od Lo)
Zasugerowałabym, że przecież mógłby wpaść do nich David, ale przypomniałam sobie, że tam u nich jest środek nocy i to nie za bardzo..? Chociaż jeśli wymykał się tak, żeby Jane się nie dowiedziała, noc w zasadzie nie byłaby dla niego złym rozwiązaniem.
Zobacz, jak się nagadałam, a w zasadzie niczego jeszcze nie powiedziałam!
(nie wiem, co mam powiedzieć)
(Lo też nie wie)
(Lo wciąż umiera ze szczęścia, że Cleean nie umarł, trochę czasu minie, aż jej to przejdzie; dobrze nawet, że myśli głównie o tym, bo jej poczucie winy to coś, z czym żadna z nas, ba, z którym nawet Cleean nie umie sobie poradzić, nie? niech lepiej będzie szczęśliwa)
(co będę dziewczynie bronić!)
Ach, no, ten, no, post..?
Już zaczynam.
Lo rozsiadła się wygodniej, opierając się o ścianę (to duże łóżko, mógłby się przestać rozpychać i kazać jej siedzieć na brzegu), a ja zaczynam żałować, że nie kazałam jej przynieść sobie kawy.
Miałaby przynajmniej co zrobić z rękami, nie?
- Jesteś zły, że powiedziałam twojemu ojcu? Cliff twierdził, że się wściekniesz.
ZNALAZŁAM TEMAT.
OMG.
!!!!111 1 1!!!!1!!11!!!!!!!
Powinnam sobie za to dać Odznakę Dobrego Gracza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 23:37

Widzisz? Tobie też monologi pomagają!
(myślę, że Lee zajmuje coś między 1/3 a 1/4 tego łóżka, więęęc...)
Ułożył się tak, by było mu wygodnie patrzeć na Lo.
– Kiedyś, lata temu, przydarzył nam się dość przykry wypadek, o którym dowiedzieli się rodzice i nie dość, że przypłaciłem go zdrowiem, to jeszcze straciliśmy bezcenny okaz badawczy, bo moja matka go po prostu zniszczyła. Zawarliśmy wtedy umowę, że cokolwiek się stanie, rodzice nie mają prawa się dowiedzieć, bo tylko pogorszą sprawę – wyjaśnił. – Dlatego Cliff tak się upierał. To nie jest zbyt elastyczny chłopak, jak już coś wbije sobie do głowy, to trudno to zmienić.
No nie da się ukryć.
– Ale tym razem należało komuś powiedzieć, miałaś rację. Szczerze mówiąc, nawet ze względu na samego Cliffa należało to zrobić... – Zaśmiał się krótko, ale zaraz posmutniał, bo przypomniał sobie, że: – Nie pamiętam za wiele, ale wiem, że kiedy mnie znalazł, wpadł w taką panikę... Nigdy nie widziałem go w takim stanie.
Rozgadał się chłopak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 23:39

Jaki jest rozmowny! O jacie. Prawie jak nowy!
- Przyszedł po mnie. Nawet do mnie mówił. W zasadzie to przeraziło mnie już to, że w ogóle sam z siebie się do mnie odezwał i nawet... cieszył się, że mnie znalazł?
Pochyliła się i pocałowała go w czoło.
(w którymś momencie zacznie go to doprowadzać do szału, zobaczysz)
- Wszyscy wpadliśmy w panikę. Nie rób tego więcej, co?
Mógłby jej obiecać! A wtedy miałaby prawo go zamordować, gdyby jednak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 23:46

Złapał ją za rękę, bo już dawno tego nie robił, co nie. Spróbował się też uśmiechnąć, ale to nie był najlepszy temat do uśmiechów.
– Postaram się.
Obiecywać na wszelki wypadek nie będziemy, ale... Nie wiem, co musiałoby nas popchnąć do tego, by to powtórzyć.
– Przepraszam, że tak was nastraszyłem.
Nie chciał przecież, by cztery najbliższe mu osoby odchodziły od zmysłów (Rufusa nie liczę, bo ani nie był szczególnie bliski, ani szczególnie od zmysłów nie odchodził).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 23:47

Ale policzył Davida? To urocze.
O nieeeeee, wrócili do trzymania się za ręce?
- Czy to oznacza koniec twoich wycieczek?
O RANY.
No co ty.
Lo się dopiero co zaczęły podobać!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 23:52

No policzył, policzył. Co miał zrobić po tym, jak ostatnio tak bezczelnie wyjawiłam, że mimo wszelkich początkowych założeń, Dave jest jego najlepszym przyjacielem?
Zmarszczył brwi.
– No... nie wiem. W najbliższym czasie pewnie tak, ale... Będziesz zła, jeśli nie?
Tak, jasne, Lo jest pierwsza do dawania szlabanów na niebezpieczne rozrywki.
Spoko, Lee nie będzie miał problemu z puszczeniem jej dłoni, to patologiczne trzymanie za ręce mają już za sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 23:53

Uwaga, padnie odpowiedź, której nikt się nie spodziewał:
- Nie wiem.
Widzisz? Naprawdę się przestraszyła. A tak w nią nie wierzyłaś!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   

Powrót do góry Go down
 
Letni dom McDermottów
Powrót do góry 
Strona 6 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yedyna taka australyjska szkola magyi :: Bezdroża :: Reszta świata-
Skocz do: