IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Letni dom McDermottów

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, ... 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 21:02

Poza tym, że nie czuł ręki, nie mógł się ruszać i wszystko go bolało, Lee był teraz najszczęśliwszym facetem na świecie.
Pocałował Lolę we włosy i przytulił ją do siebie mocniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 21:04

Niech on trochę uważa!
Bo ona chyba aktualnie nie myśli. Nie jest aż taka dobra w opiekowaniu się ludźmi, ech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 21:10

On nie będzie teraz uważał, on się teraz cieszy Lolą.
Dlatego ja będę uważać za nich:
Przy łóżku pojawił się własnie skrzat, który najpierw odchrząknął, a potem zaskrzeczał:
– Przepraszam bardzo, ale panicz musi zażyć lekarstwo.
Lekarstwa są ważnie, kiedy prawie się własnie umarło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 21:11

Lo podniosła się niechętnie, ale podniosła się, a podejrzewam, że Cleean nie miał dość siły, żeby ją zatrzymać, nie? To dla dobra jego opatrunków!
Spojrzała na skrzata.
- Nie widzę lekarstwa w twojej dłoni?
Mogłaby być miła dla skrzatów, ale nie, ale po co.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 21:15

Nie była znowu taka niemiła.
– Panicza trzeba najpierw ponieść, żeby wygodniej było paniczowi pić.
Skrzat wskoczył na łóżko i pomógł Cleeanowi się podnieść, ułożył mu poduszki, żeby mógł zostać w takiej półsiedzącej pozycji i w ogóle.
Potem podał mu leki, które Cleean przełknął szybko, bo spodziewał się, że nie będą smaczne.
Nie były.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 21:15

Leki nie są po to, żeby były smaczne!
Lo usiadła sobie wygodniej na łóżku i czekała, aż skrzat sobie pójdzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 21:17

Skrzat zaraz poszedł.
Lee spróbował ułożyć się wygodniej.
– Rufus mówił, ile to potrwa...?
W sensie leczenie.
Wracają do trzymania za ręce, czy już mają dość?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 21:18

Jasne, że wracają.
Ja mam już dość, ale Lo się chyba spodobało.
- Nie słuchałam...?
Posłała mu bardzo przepraszające spojrzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 21:19

Uśmiechnął się.
– Pewnie nie powiedział. Nie lubi rzucać liczbami, które nie są pewne.
Spodobało? Kurczę, takiego sukcesu to się nie spodziewałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 21:21

No nie na zawsze, proszę cię. Na teraz.
To trochę jakby się bała, że jeśli go puści, to on jej tu um... znaczy, zniknie.
- Chciałbyś, żebym zadzwoniła do twojego ojca i spytała?
OMG. Właśnie. Bo pomyślałam, że skoro Lo została tu tak sama, to chyba eee pokazali jej, jak działa telefon? A ona wyjątkowo się skupiła, żeby zapamiętać (dla dobra sprawy)!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 21:24

Myślałam, że raczej te skrzaty miały pełnić funkcję nośników wiadomości, ale skoro wolisz telefony...
Lee się uśmieje! Znaczy, jak już będzie mógł się śmiać.
– Zadzwoniła?
Nie spodziewał się, sorry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 21:24

Uderzyłaby go poduszką, ale nie może.
- Nie śmiej się. To wyjątkowa sytuacja.
Bardzo chyba żałuje, że nie może.
Przydałoby mu się!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 7:22

Czy nie powinno jej raczej cieszyć, że Lee odzyskuje humor?
Uśmiechnął się tak szeroko, jak tylko pozwały mu obolałe mięśnie.
- Jesteś wspaniała - powiedział cicho.
Cóż, chyba naprawdę nigdy jeszcze nie była aż tak wspaniała (co chyba znaczy, że teraz to już jest totalnie wyjebana w kosmos, bo przecież wspaniałość to u niej norma).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 11:19

Cieszyc jak cieszyc, nie wolno sie z niej smiac!
Przysunela sie do niego i pocalowala go raz jeszcze, teraz odwazniej, skoro poprzednio zareagowal tak niezle, nie?
Ale nie da mu sie teraz objac, bo pierwsza radosc jej przeszla i teraz jest rozsadna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 14:14

No dobra, dość tych czułości (na jakiś kwadrans), bo choć zdecydowanie mają one niemałe znaczenie lecznicze, to jednak powinien Cleeanem zająć się też ktoś, kto zna się na medycynie. To jest: najpierw zaskrzypiały drzwi, potem podłoga w przedpokoju, potem ktoś zaczął krzątać się w kuchni.
Cleean nadstawił uszu i chyba poznał po krokach, że to Clifford i Rufus.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 14:15

Lo odsunęła się od niego odrobinę, bo, wiadomo, do pacjentów nie powinno się tak kleić.
Uśmiechnęła się przeuroczo.
Ech, chyba jednak cieszy się, że odzyskał humor.
- Chcesz, żebym wyszła?
W domyśle: kiedy będą cię badać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 14:18

Pokiwał głową.
– Tak chyba będzie lepiej.
I dla niej, i dla niego.
Rufus i Clifford wyszli z kuchni i kierowali się do naszego małego domowego szpitala.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 14:22

Uwaga, żarcik.
- Będziesz musiał puścić moją rękę.
Wiem, wiem, moje postaci nie opowiadają śmiesznych żartów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 16:07

Cleean uśmiechnął się blado, przyciągnął do siebie jej łapkę i pocałował ją, żeby jej, sama rozumiesz, nie było przykro, że mu rozstać się z wielką łapą Cleeana.
Więcej słodkości niestety nie będzie, bo do pokoju wszedł Rufus, a tuż za nim Clifford.
– No proszę, obudził się! – Twarz Rufusa rozpromienił uśmiech. – Mówiłem, że to silny chłopak.
Clifford też się ucieszył, ale nie aż tak spektakularnie. On ucieszy się dopiero, gdy Lee wstanie z łóżka.
– Mówiłeś, mówiłeś – potwierdził Clifford, uśmiechając się do Cleeana.
Nie przyszli tu jednak na pogaduszki, dlatego Cliff od razu zwrócił się do Loli:
– Chyba zostawimy ich samych, co? Nie wiem, jak ty, ja nie jestem fanem medycyny.
Jego żarty chyba też nie są dziś śmieszne.
Kiedy wyjdą, Cliff zaprowadzi Lo do kuchni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 16:10

Kuchnia to chyba dobry pomysł, bo Lo dawno już nie jadła. Podejrzewam też, że nie ma ze sobą żadnych ubrań (co jest małym problemem) ani swojej różdżki (co jej gigantycznym problemem), więc jedzenie to chyba dość nieistotne zmartwienie.
Lo, trochę takim zwyczajem Faith (mają pewne cechy wspólne), usiadła na blacie.
Nie za bardzo wiedziała, co miałaby powiedzieć, bo była koszmaaaaaaaarnie zmęczona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 16:16

Oczywiście, że chodziło o jedzenie. Clifford to mój bohater, pierwsze, o czym tylko myśli, to obiad, dlatego pierwszym, co zrobił po wejściu do kuchni, było wyciągniecie z papierowych toreb masy żarcia na wynos.
– Nie miałem pojęcia, co lubisz, więc wziąłem trzy moje ulubione dania.
Biorąc pod uwagę kompatybilność Lo i starego McDermotta, były to pewnie też jej ulubione dania. Poza tym było też jakieś ciasto i wielka kawa.
– Tylko nie próbuj mi wmawiać, że przez cały ten czas nie zgłodniałaś – powiedział, patrząc na nią poważnie. – Nie puszczę cię do Cleeana, póki czegoś nie zjesz.
Nie radzę z nim w tej chwili dyskutować. Ale chyba nie ma zresztą takiej potrzeby, co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 16:19

Lo nie jest ciast, Lo jest na wiecznej diecie.
Zeskoczyła z blatu i podeszła do całego tego żarcia. Mam nadzieję, że jest beztłuszczowe. Lo chyba brzydzi się tłuszczem (co tłumaczy jej rozmiar i zupełnie nie tłumaczy mojego).
(powiedziałam, wżerając frytki z serem, lol)
- Dzięki.
Złapała coś, nie wiem, co, bo nie chce mi się myśleć, złapała też kawę, a potem wróciła na blat (załóżmy dla logistycznej wygody, że siedziała nad szufladą ze sztućcami).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 16:28

Lo jadła kiedyś z Cleeanem tort!
Clifford usiadł przy stole, wzdychając ciężko.
– Jeśli chcesz wrócić do siebie, mogę poprosić Cliffa, żeby cię zmienił.
Spodziewał się, że Lo odmówi, ale wypadało zaproponować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 16:29

To była wyjątkowa sytuacja i chyba nawet mu mówiła, że nie powinna jeść tortów, a potem Cleean jej nawet przemile powiedział, że się od tego roztyje.
Jakoś tak.
- Nie chcę.
Tyle. Żadnego kłócenia się i dyskutowania, bo to nie podlega dyskusji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Czw 4 Wrz 2014 - 16:33

Aaaa, pamiętam rozmowę o tyciu.
– Rozumiem.
Naprawdę rozumiał i nie zamierzał dyskutować.
– W takim razie powiedz, czego potrzebujesz, co ci przywieźć? Wczoraj powinienem był o tym pomyśleć, ale zupełnie nie miałem głowy... Przepraszam.
Martwił się o syna, więc chyba ma dobre usprawiedliwienie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   

Powrót do góry Go down
 
Letni dom McDermottów
Powrót do góry 
Strona 2 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3, ... 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yedyna taka australyjska szkola magyi :: Bezdroża :: Reszta świata-
Skocz do: