IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Letni dom McDermottów

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość
NPC
Admin
avatar

Liczba postów : 266
Join date : 06/03/2013

PisanieTemat: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 19:16

Znajduje się w jakimś uroczym zakątku Australii i oczywiście stoi tuż przy plaży, bo jakżeby inaczej. Raczej niewielki, utrzymany w dość nowoczesnym i minimalistycznym stylu, ale nie takim stalowo-zimnym, a raczej drewniano-biało-surowym. Głównym elementem wystroju są tu wielkie okna z pięknym widokiem na ocean, a nastroju – szum owego oceanu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://aussie.forumpolish.com
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 19:29

(aha, Lo na pewno została poinstruowana, że Lee powinien sporo pić i dostała dla pewnie nawet jakieś super płyny z mikroelementami, bo jeść to on jeszcze nie może; mają tam tez ze trzy skrzaty, które we wszystkim jej pomogą)

Cleeana obudziły promienie słońca, rażące go w oczy, ale nie była to wcale miła letnia pobudka. Nie wiedział, gdzie jest, co się stało, wszystko go bolało, poza lewą ręką, której w ogóle nie czuł, a w gardle zaschło mu tak, że czuł się tak, jakby nie pił co najmniej od roku. Chciał się rozejrzeć, ale ledwo poruszał głową, w pierwszej chwili nie zauważył więc nawet, że Lola leży obok niego. Jej obecność spostrzegł dopiero, gdy chciał ruszyć prawą ręką i poczuł, że coś w niej trzyma – była to dłoń, którą rozpoznał od razu, bo przecież dobrze ją znał.
Leżał tak przez chwilę, która wydawała mu się wiecznością, w bez ruchu, ale w końcu postanowił, że musi coś zrobić, wstać, napić się, cokolwiek... Spróbował się więc szarpnąć, ale najpierw poczuł, że nie ma na to siły, a potem był już tylko rozrywający ból w klatce piersiowej. Opadł więc na poduszkę i postanowił, że spróbuje za moment, może wtedy pójdzie mu lepiej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 19:31

Lo spała.
Znaczy, już nie spała, bo spała takim lekkim, nerwowym snem i nie było bata, żeby nie obudziło jej to szarpnięcie. Więc obudziło. Zdecydowanie obudziło.
Otworzyła oczy, strasznie jeszcze zaspana.
- Ej.
Super tekścior, serio.
- Obudziłeś się.
To chyba z ulgą. Zdecydowanie z ulgą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 19:38

Spróbował odwrócić głowę w jej stronę, żeby na nią spojrzeć, ale udało mu się wykonać tylko bardzo lekki skręt.
– A dla... – wycharczał ledwo.
Miało tam być: a dlaczego miałbym się nie obudzić?, ale nie było, bo przez tę suchość w gardle w ogóle nie mógł mówić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 19:41

Podniosła się tak, żeby mógł ją zobaczyć.
Nie wiem, czy to dobry pomysł, bo wyglądała jak siedem nieszczęść, ale.. Ale jest jak jest. Spróbowała też się uśmiechnąć, wyszło jej nawet nieźle, bo, wiecie, obudził się!
- Przynieść ci coś do picia?
Zobacz, będzie się nim opiekować, ale jaja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 19:44

Odnalazłyśmy w niej człowieka, lol.
Myślę, że nie wyglądała gorzej niż Cleean. Nie dało się wyglądać gorzej niż on.
Ponieważ nie mógł mówić, kiwnął tylko głową.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 19:46

No jasne, że nie wyglądała gorzej od niego, ale on siebie nie widział, nie? A taka koszmarnie wyglądająca Lo mogła go zmartwić, jeśli nie absolutnie przerazić.
Podniosła się powoli (była strasznie zmęczona) i przyniosła mu szklankę wody.
(bardzo jest kreatywna)
Musi mu też pomóc ją wypić, nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 19:50

Myślę, że nie kontaktował jeszcze na tyle, by analizować jej wygląd.
Jeszcze raz spróbował się trochę podnieść i znów poczuł ten rozrywający ból. Wstrząsnął nim dreszcz, ale wytrzyma moment, żeby się napić. Bo picie na leżąco to raczej ryzykowna sprawa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 19:52

Raczej tak.
Myślę, że w tej wodzie jest też coś przeciwbólowego.
Ja wiem, ty wiesz i Lola też wie, że z niego silny, niezależny, niebojący się bólu i choroby facet, i że nawet taki rozpierdolony będzie się ukrywał ze swoim rozpierdoleniem, ale, sorry, jest limit na udawanie, że się nie zauważyło. Duma dumą, chłopak się wykończy.
Usiadła koło niego.
Uśmiechnęła się jeszcze raz. Bo - poobijany czy nie - był w jednym kawałku i to strasznie ją cieszyło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 19:57

To bardzo miłe z jej strony, że mu te leki podała i że zrobiła to tak konspiracyjnie.
I rzeczywiście zrobiło mu się lepiej, gdy już się napił i leki powoli zaczęły działać, mógł się więc przyjrzeć Loli trochę dokładniej i zacząć zauważać, że wyglądała naprawdę mizernie i naprawdę radośnie zarazem.
– Co się stało? – spytał cicho.
Chyba nie za dużo pamiętał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 19:59

O nieeeee. A ona go tak dzielnie trzymała za rączkę!
- Liczyłam, że ty mi to powiesz, Lee.
Bo ona wciąż nie wie. Skoro nikt nie wie, to nikt nie wie, nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 20:05

On pytał raczej o: gdzie jestem, skąd się tu wziąłem, ile spałem.
Ale skoro Lo spytała...
Przymknął na chwilę oczy.
– Nie wiem... Pamiętam, że byłem wściekły, że poszedłem na polowanie, żeby rozładować tę złość, że wlazłem w gniazdo jakichś demonów, walczyłem, a potem... Potem jakieś urywki. Cliff panikuje, ty płaczesz i... Siergiej. Był tam chyba Siergiej.
Czyli już przestała go trzymać za rączkę? Dlaczego?
– Długo spałem?
Sorry, on nie wiedział, że wszedł na śliski temat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 20:07

Nie przestała. Ale to nie oznacza, że nie byłoby miło, gdyby pamięta, że trzymała go za tę rączkę już ponad dwadzieścia cztery godziny, jakby się do niej, kurwa, przykleiła.
Zbladła, kiedy powiedział, że chciał rozładować wściekłość.
Zbladła, ale nie będzie się teraz rozpadać, teraz ma powód, żeby być całą, nie?
- Długo.
Pocałowała go w czółko, HAHA.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 20:15

Pamiętał, pamiętał. Tylko nie wiedział, ile to było czasu, nie?
Uśmiechnął się, gdy go pocałowała i zrobił to, co chciał zrobić za każdym razem, gdy odzyskiwał na moment przytomność – ścisnął mocniej tę jej dłoń.
– Czy to jest nasz dom na wybrzeżu? Dlaczego?
Trzeba mu chyba duuużo wyjaśnić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 20:19

Nie wiem, czy Lo jest najlepsza w wyjaśnianiu.
- Twój wujek cię tu przeteleportował. Tu jest spokojniej.
Haha, to wygląda teraz tak, jakby Lo go pobiła, a potem wywiozła, żeby móc go mieć tylko dla siebie. Ale nie jest. Zapewniam, że czuje się bardzo winna!
Od dwóch postów, ale zawsze.
Zapomniała dodać, że dzięki zmianie otoczenia Cleean nie obudził się w łóżku pełnym krwi, ale... Ale pominiemy sobie takie makabryczne szczegóły.
- Powinien tu zresztą niedługo być.
Żeby go obejrzeć, oczywiście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 20:25

Mówienie chyba go zmęczyło, bo przymknął na moment oczy i nie odzywał się przez kilka minut. W końcu jednak spojrzał na Lolę, przypominając sobie wszystkie te urywki, które majaczyły mu w pamięci.
– Dziękuję, Lo – powiedział cicho, uśmiechając się do niej blado.
Rufusowi damy jeszcze trochę czasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 20:27

No jasne, nie ma się co spieszyć z żargonem medycznym, na którym się nie znam.
- Teraz dziękujesz? Próbowałeś mnie wyrzucić.
A ona próbuje żartować, jakby co.
Pocałowała go jeszcze raz (w czółko).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 20:28

Nie zrozumiał żartu, przepraszam.
– Wyrzucić...? Ja... jak to?
Aż się przestraszył!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 20:29

No próbował ją wyrzucić, nie pamiętasz?
- Kazałeś Cliffowi mnie wyprowadzić. Uprzejmie nie zgodziłam się z twoją decyzją.
Uśmiechnęła się.
Tak naprawdę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 20:33

Ja pamiętam, on słabo.
– Nie pamiętam – przyznał. – Przepraszam.
Ale wiedział, dlaczego chciał to zrobić, jeśli chciał.
– Nie chciałem pewnie, żebyś... żebyś oglądała to.
Spojrzał na siebie.
Myślę, że poza tym, że było mu cholernie miło i niesamowicie doceniał to, że Lo przy nim była, to jakaś część jego wolałaby, żeby Lo nigdy nie musiała tego oglądać i wcale nie była to duma. Wolałby jej po prostu nie martwić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 20:37

Nawet na łożu śmierci będzie się martwił tylko o nią?
- Straszne głupoty wygadujesz.
Pocałowała go raz jeszcze.
- I na wypadek, gdyby przyszło ci do głowy próbować wygonić mnie jeszcze raz: nigdzie się nie wybieram. Niezależnie od twojego chcenia czy niechcenia.
Pod kołderką nie wyglądał tak źle. Lo, dla swojego dobra psychicznego, nie zaglądała pod kołderkę. Jej ciekawość nie sięgała tak daleko.
Spojrzała na niego trochę poważniej.
- Kurewsko mnie wystraszyłeś.
To nie był wyrzut, to było stwierdzenie faktu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 20:44

Och. Och, och, och!
Gdyby nie to, w jakim stanie był Lee, pewnie totalnie by go tymi słowami rozwaliła, ale że był rozwalony już wcześniej... Był zbyt wycieńczony, by zareagować żywiej, ścisnął więc tylko mocniej jej rękę, spojrzał na nią tymi swoimi zakochanymi oczami i wyszeptał:
– Lolito...
Ale nie umiał skończyć tego zdania, bo nie wiedział, czy ma jej teraz dziękować, wyznawać miłość, przepraszać ją czy coś jeszcze innego, a może po prostu wszystko naraz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 20:46

Mówiłam, że zmasakrowanie go od razu naprawi ich związek. Wprawdzie Cleean będzie pobolewał przez jakieś eee dwa tygsy? trzy? (magia czyni cuda), ale chyba się opłacało, nie?
Nie wiemy, czy to zbyt mądre, ale Lo nachyliła się nad nim i pocałowała go lekko, dla odmiany w usta.
I uśmiechnęła się do niego. Znowu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 20:54

Trzy, a lewa ręka pewnie sporo dłużej, ale – jasne, że się opłacało.
Nie, przy takiej opiece, jednak dwa tygodnie.
Myślę, że kiedy go pocałowała, wszystko nagle przestało go boleć, dlatego wyswobodził tę zdrowszą dłoń z uścisku i przytulił Lolę do siebie – ostrożnie i bardzo tylko do swojego boku, bo ból przecież zaraz wróci, ale... To było to, czego potrzebował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   Sro 3 Wrz 2014 - 20:56

Mam nadzieję, że żaden porządny pan lekarz teraz nie wtargnie, bo Lo zaraz zabroni się dostępu do pacjenta. I słusznie. Ona mu naruszy jeszcze jakiś opatrunek i dopiero będzie.
Ale rozsądek się w niej nie odezwał, bo też chyba bardzo tego potrzebowała.
Ech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Letni dom McDermottów   

Powrót do góry Go down
 
Letni dom McDermottów
Powrót do góry 
Strona 1 z 13Idź do strony : 1, 2, 3 ... 11, 12, 13  Next
 Similar topics
-
» Event #4 - Letni Festiwal PokeLazure!

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yedyna taka australyjska szkola magyi :: Bezdroża :: Reszta świata-
Skocz do: