IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Los Angeles

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 16 ... 28  Next
AutorWiadomość
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 19:49

Przesunęła palcem po tyłku, odwróciła się do niego przodem i patrząc mu w oczy oblizała palec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 19:51

Wypuścił gwałtownie powietrze i osunął się przed nią na kolana.
Nie, to nie jest metafora.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 19:53

Uśmiechnęła się psotnie.
Jednak wreszcie przede mną uklęknąłeś.
Ha ha ha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 19:55

HAHAHAHAH. (Sorry, mnie śmieszą takie żarty.)
Sapał gdzieś w okolicy jej pępka i całował coraz niżej, a potem już równo obrabiał jej cipkę. Nie róbcie tego więcej, tracę kontrolę nad facetem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 19:57

Przecież to było śmieszne, wcale się nie gniewamy.
Oooch, Gilbercie, taaak...
Znów miał jej palce we włosach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 20:05

Przysunął ją sobie bliżej za tyłek i ją ugryzł. Serio wytrzyma jeszcze?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 20:06

Nie wiem, sprawdźmy.
Jęknęła.
Jeśli wytrzyma, to naprawdę niezbyt długo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 20:09

Oplótł jej nogi ramionami i objął uda od tyłu, ściskając i puszczając, i tak na zmianę, i przesuwając do góry, i do dołu... Zaśmiał się, przerywając na chwilę, a potem lizał ją dwa razy szybciej, świetna zabawa, naprawdę, Gilbert.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 20:12

Och, prawie się pośliznęła z wrażenia.
Ooooooooo!
I zaraz zatkała usta dłonią, przypominając sobie, żeby nie krzyczeć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 20:17

Usiadł na piętach, puszczając ją zupełnie i popatrzył na nią z dołu. Uśmiechał się od ucha do ucha.
Język mnie boli.
Teraz już otwarcie się śmiał, bo to naprawdę śmieszne, jak człowiek chce, ale mięśnie go bolą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 20:19

Uspokajała oddech.
Zdarza się – zaśmiała się z trudem.
Osunęła się po ścianie obok niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 20:21

Uszczypnął ją w policzek.
Wystarczy ci na razie?
= Robię ci chętkę na więcej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 20:23

Pokiwała głową.
Jasne.
= Jasne, że nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 20:26

Ok.
Dźwignął się i oparł o ścianę. Odkręcił wodę i odpoczywał chwilę w ciepłym strumieniu. Potem pomógł jej wstać i śmiał się nerwowo, wstydliwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 20:30

Wcisnęła się przed niego pod strumień wody i pocałowała go mokro.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 20:34

Obłapiał ją całą, ale potem... Ale potem wyrzucił ją spod prysznica, bo ja się muszę pakować, o!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 20:49

Napisałabym coś o tym, że brutal, ale musimy skoczyć w przyszłość, czyli do godziny za dziesięć dziewiąta wieczorem. Do tego czasu Lena zdążyła zrobić zakupy, naprawdę zaszalała, kupiła najpiękniejszy komplet czarnej koronkowej bielizny, jaki znalazła, w zestawie z tym pasem do pończoch, ofc. Do tego małą czarną, prostą, bez żadnych udziwnień, ale ładnie opinającą wszystkie jej kształty, założyła czarne, cieniutkie pończochy i sprawiła sobie nowiutkie szpilki. Właściwie to szpile. Czerwone. Na gigantycznym obcasie, pewnie ze czternaście centymetrów, ale ani troszkę się w nich nie chwiała. Umalowała się mocno, mocniej niż zwykle, oczy podkreślone ciemnym cieniem, rzęsy starannie wytuszowane, usta idealnie czerwone. Włosy miała lekko pofalowane, rozwiane, ale jednocześnie tak jakoś jej ładnie spływały na ramiona i plecy. Po prostu wyglądała jak milion dolarów. Miała ze sobą niedużą czarną torebkę, z której właśnie wyciągnęła sobie papierosa i odpaliła zapalniczką kupioną w monopolowym za rogiem, gdzie sprzedawca chciał ją przelecieć na ladzie.
Dziwnie się czuła bez obrączki i pierścionka, zdążyła się do nich dość mocno przyzwyczaić. W ogóle miała wątpliwości czy to wszystko się uda, ale przecież obiecała, że spróbują, prawda?
Stała więc przed drzwiami jakiegoś hotelu oparta o ścianę, nerwowo wystukiwała obcasem o chodnik jakiś rytm i śpiewała pod nosem, próbując się uspokoić. Czekała.
Chyba się nie spóźni na spotkanie z call girl? Bo call girl by nie zaczekała, gdyby się spóźnił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 21:39

Czerwone szpilki do czarnej sukienki i za to niby milion dolców? Chyba przed rabatem. Z czerwoną podeszwą, chciałaś napisać.
Cóż Gilbert miał wiedzieć o tym, że nie należy spóźniać się na spotkanie z prostytutką? Nie spóźnił się tylko dlatego, że co chwila zerkał na zegarek. O dwudziestej zadzwoniła na podany przez niego numer budki telefonicznej, odebrał lepkimi od potu palcami i formalnie umówił się z nią w hotelu znanym z tego, że rozlicza cudzołożących naiwniaków za godziny. Wstawił się, a jakże, trzy piwa prawie zmiotły go pod stół, bo nic nie jadł cały dzień, myślałyście, że będzie inaczej? Drogę z baru do hotelu pokonał pieszo, żeby trochę otrzeźwieć. Poznał ją z daleka, choć nie poświęcał się szczególnie myślom, jak mogłaby wyglądać call girl. Skinął jej uprzejmie głową, kiedy spojrzała w jego stronę i wszedł do hotelu. Podał w recepcji jedno z fałszywych nazwisk, którego używają wszyscy i mocno zaciskał pięści, modląc się w duchu, żeby nikt znajomy go nie zdemaskował. Zapłacił z góry za dwie godziny, odebrał kluczyk i wyszedł po nią na zewnątrz. Uśmiechnął się delikatnie, machając nieśmiało kluczykiem.
Pokój czterysta czternaście.
Nie był pewien, czy wypadało uścisnąć jej rękę, więc stał tak, bezradnie czekając na ruch z jej strony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 21:55

Ooooch, już mi się podoba.
I miał dostać jedną godzinę! I chyba o czymś zapomniałyśmy. Jebany łańcuszek.
Zgniotła papierosa butem, uśmiechnęła się delikatnie, a nie był to żaden ze znanych mu wcześniej uśmiechów i bez słowa weszła do środka. Nawet poruszała się w trochę inny sposób, jakby siliła się na luz. Pachniała też inaczej, słodko, nie jaśminem, ale różą.
Zatrzymała się przy schodach i upewniła, że za nią idzie.
Winda czy schody? – zapytała, kiedy już do niej dołączył.
Bardzo się starała nie wychodzić z roli i nie zauważać, jak cholernie seksowne są jego włosy, jak zawsze zresztą.
Ale na jej twarzy nie dało się tego odczytać. Minę miała pewną i zaciętą. Od czasu do czasu rzucała mu te nieznane uśmiechy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 22:13

Dostanie godzinę, ale że jest precyzyjnym mężczyzną, dostanie godzinę n a  g ó r z e. Pocił się od jej uśmiechów – krępujących i czysto interesownych. Niezręcznie stanął obok.
Winda.
Nie, nie przeżyłby schodów. Nie jeśli miałby iść za nią.
Byli sami w metalowej puszce przeszklonej z jednej strony; w tym hotelu ludzie starannie unikali innych.
Jak masz na imię, jeśli mogę wiedzieć?
On nie miał już swojego, był kolejnym Thomasem Atkinsem – weteranem seks przygód zamiast wojen. Żałował, że nie ściął włosów. Czułby się jeszcze mniej sobą. Łaskotały go w nos, więc założył je za ucho, kompletnie nijako, bez rozmachu zwykle towarzyszącego jego ruchom.


Ostatnio zmieniony przez Gilbert dnia Wto 23 Wrz 2014 - 10:33, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 22:21

Ugryzła się w język, bo nieomal podała swoje prawdziwe imię, a kiedy pracowała, zawsze posługiwała się zmyślonym. A że zawsze wtedy używała różanych perfum...
Rose.
Nie patrzyła mu w oczy, zawiesiła wzrok gdzieś ponad jego ramieniem, bo gdyby spojrzała, pewnie by przepadła i cały misterny plan, że się tak wyrażę w pizdu.
Bawiła się bezwiednie kosmykiem włosów.
A ty?
Ona się tak bardzo nie czuła sobą, że aż ją to uwierało. Mimowolnie się skrzywiła, ale nie mógł tego zauważyć, bo ruszyła głową i fala włosów zasłoniła przed nim jej twarz.
Już wiem, jak się pozbędzie łańcuszka. On ma marynarkę, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 22:35

Ma. Zawsze ma.
- Gilbert.
Ale nie Gilbert-Gibril, ktorego tak kochamy, bo ten nigdy robilby tego, co teraz robi. Probowalam wyslac go kiedys do burdelu, to wpakowal sie w hryje i skonczyl z martwa prostytutka na kolanach (ktorej nie zabil, Lys, ja sobie wypraszam!). W niezrecznym milczeniu dojechali na czwarte pietro. Przepuscil ja w drzwiach, uprzejmie sie usmiechajac, ale z sugestia, ze nie za bardzo potrafi obchodzic sie z kobietami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 22:42

Jak mogłam w to wątpić? Znaczy w tę marynarkę.
Wyszła z windy i szła pewnie korytarzem, w końcu zatrzymała się przed pokojem numer czterysta czternaście. Spojrzała na niego wyczekująco, mierząc go przy okazji od stóp do głów, jakby widziała go pierwszy raz.
Otwórz – szepnęła, bo głos za bardzo jej drżał, by nie zdradzić emocji nią targających.
Przerzuciła sobie włosy na jedno ramię i zamarła. Zahaczyła palcem o łańcuszek i w myślach wypowiedziała całą wiązankę przekleństw. Modliła się, żeby tego nie zauważył, zanim znajdzie dogodną chwilę, by go zdjąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 22:45

Spokojnie, zauwazyl juz w pierwszej minucie ich spotkania, tyle lat szukalam dziedziny, w ktorej bylby dobry, a byla tuz przed moim nosem - skubaniec jest swietnym aktorem. Otworzyl poslusznie, pchnal drzwi i znow zaczekal, az przejdzie pierwsza przez prog, dzentelmen, kurwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Los Angeles   Pon 22 Wrz 2014 - 22:50

Weszła pospiesznie i wykorzystała moment, że był za nią, by dyskretnie zdjąć łańcuszek z szyi. Schowała go tymczasowo w dłoni i rozejrzała się po pokoju. Pewnie nic specjalnego? Łóżko, dwa fotele, dwie nocne szafki, kiepski telewizor, łazienka.
Wyciągnęła papierosa z torebki i poprosiła go o ogień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Los Angeles   

Powrót do góry Go down
 
Los Angeles
Powrót do góry 
Strona 4 z 28Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 16 ... 28  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yedyna taka australyjska szkola magyi :: Bezdroża :: Reszta świata-
Skocz do: