IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Londyn

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 7 ... 14  Next
AutorWiadomość
NPC
Admin
avatar

Liczba postów : 266
Join date : 06/03/2013

PisanieTemat: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 18:48

Londyn, jaki jest, każdy wie – kilka milionów mugoli plus wielka dzielnica magiczna, która, jak wygląda, też każdy wie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://aussie.forumpolish.com
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 18:56

HAHAHA. Co za piękny opis! Pochwaliłabym go, gdyby nie to, że sama napisałam połowę i mogłabym cię oskarżyć o przywłaszczenie sobie własności intelektualnej!
(ale jestem zmęczona i nie chce mi się pisać pozwu)
Nie wiem, co można robić w Londynie, czego nie można robić nigdzie indziej, dlatego nie powiem wam, co aktualnie robili Cleean i Lo, bo są tutaj tacy szalenie KREATYWNI ludzie, niech móżdżą. Ja wam mogę co najwyżej powiedzieć, co robili, żeby nie było, że tak wypadli deux ex machina na innym kontynencie.
(chociaż ponoć Anglia nie jest w Europie. byłam w strasznym szoku, jak na pierwszym roku powiedziała mi to współlokatorka, ale potem przywykłam do tego, że to dość popularny pogląd jednak)
Mugolski czy nie, mieszkali pewnie w jednym z tych zajebistych apartamentów na szczycie Ogórka czy innego zajebistego wieżowca (nawet nie wiem, czy Ogórek ma apartamenty, ale któryś musi mieć), bo LANS i WIDOK, i JESTEŚMY ZAJEBIŚCI. Nie wiem, co robili, pewnie głównie mieli w dupie i Londyn, i widoki, ale co poradzę na to, że się pieprzą jak króliki? (nie jak Gilbert i Lena, za nimi to nawet króliki nie nadążą, a wszyscy wiemy, że to, że u królików do ponownego zapłodnienia zachodzi jeszcze w trakcie porodu było faktem, który zrujnował mi dzieciństwo; dzięki, BBC)
Ale byli na urodzinach Lily Potter! I założę się, że Cleean dostał Weasleyowy sweter (Lo już ma, taki z salamandrą), bo byli też na obiedzie następnego dnia, a potem Cleean był też na wycieczce po Ministerstwie z Potterem (Lo piła z Pandorą). Potterowie gdzieś po drodze się przeliczyli na tym, że Prawdziwa Miłość zawsze zwycięża i zaliczyli Lo do pocztu swoich nieskończonych dzieci, a potem się okazało, że ona Jamesa zdecydowanie niet, ale, cóż, do tego czasu Harry zdążył się tak przyzwyczaić, że tak zostało (chociaż Lo gardzi Potterami, widzicie? talent aktorski się marnuje). Niemniej, byli zajęci, a teraz już nie są, więc nie powiem wam, co robią, bo nie wiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 19:13

Ja też nie wiem jeszcze, co robili, poza tym, że nabijali nam posty, bo nie możemy tak po prostu oddać naszego podium, nie?
Wiem za to, że Lee był w mega super zajebiście zajebistym humorze, bo może jeszcze nie wyciągnął od Pottera informacji na temat Voldemorta (nie można tak atakować ludzi zdaniem: "Powiedz mi wszystko, co wiesz o Voldim, bo jestem psychofanem"), ale wszystko wskazywało na to, że niedługo będzie już miał ku temu okazję. Poza tym był w Londynie z Lolą, co dodatkowo jeszcze mu ten nastrój poprawiało. Słowem – Lee był szczęśliwym człowiekiem.
Nie wiem, niestety, co robią szczęśliwi ludzie. Poza tym, że uśmiechają się jak głupi, bo ja zawsze to robię, kiedy jestem szczęśliwa. Problem w tym, że Cleean nigdy nie uśmiecha się jak głupi, więc ten... Mamy problem?
Hm.
Hm hm.
Co ty na to, żeby wylegiwali się w łóżku po długiej nocy (patrz: króliki) i czekali na jakieś wyrąbiste śniadanie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 19:16

To się faktycznie przyda ten Londyn, jak cholera!
Żeby go chociaż trochę wykorzystać, niech jedno z nich patrzy przez okno. Lo może stać przy oknie i patrzeć, i palić papierosa, ale nie wiem, czy takie filmowe sceny jednak nie wrócą nas do królików.
Cóż, zdarza się.
Zapomniałaś powiedzieć, że Cleean jest jeszcze szczęśliwy, bo Lo pokazała mu kolekcję horkruksów w gabinecie Pottera! Myślę, że każdy Złoty Chłopiec trzyma trofea. Od Złotego Chłopca już niedaleko do psychopaty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 19:22

OMG, szczęście powinno się w takim razie wokół niego skraplać.
(choć naprawdę szczęśliwy byłby dopiero, gdyby udało mu się zajebać Potterowi te horkruksy)
Cleean siedzi na łóżku i patrzy na Lolę, która – skoro to taka filmowa scena – ma na sobie tylko jego koszulę. Co jakiś czas zerka też na Londyn, ale jednak zdecydowanie woli Lolę. Każdy by wolał.
– Jestem bardzo ciekawy, czy Clifford dałby radę otworzyć portal w gabinecie Pottera – mruknął pod nosem.
Nie wiem, czy mówił to bardziej do niej, czy do siebie, ale uznałam, że przyda się, jeśli jednak się odezwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 19:23

O rany, jakie on ma pomysły.
- Nawet o tym nie myśl.
ZEPSUJE JEJ REPUTACJĘ.
- To bardzo głupi pomysł.
Wiesz, myślałam, że nie ma na sobie niczego, ale koszula też może być.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 19:26

To chyba oczywiste, że chciałby zbadać horkruksy, nie?
– Przecież nigdy by się nie dowiedział, co się stało.
Cleean – geniusz zbrodni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 19:28

Ja mu dam, zbadać.
- Mam zacząć żałować, że cię ze sobą zabrałam?
Proooszę, niech się nie zaczynają znowu kłócić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 19:29

NIE ZACZNĄ.
Cleean zaśmiał się cicho i podniósł z łóżka.
– Żartuję przecież, Lolito.
No, nie do końca, ale... Powiedzmy, że nie jest to dla niego żaden wielki priorytet a dość luźny pomysł na przyszłość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 19:32

Nie wolałby się z Potterem zaprzyjaźnić i owinąć go sobie wokół palca?
Jestem w szoku.
W końcu Lo go tak ładnie sprzedała! Jestem pewna, że miała piękną historię o tym, jak to wstyd było jej po tym wszystkim przyjechać samej i jakim to dla niej nie był wsparciem jej, ekhm, najlepszy kumpel, wiesz, myślę, że James patrzył na niego z pogardą całą noc, a potem cały obiad, po cichu śmiejąc się z Albusem z tego, jak Cleeana ładnie, ekhm, sfriendzonowano.
- Tak?
Spojrzała na niego przez ramię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 19:35

A to jedno przeszkadza w czymś drugiemu...?
Prawie mi żal Jamesa. Prawie. Jest w końcu Potterem, nie?
– Tak.
Stanął obok niej, położył jej delikatnie lewą dłoń na plecach (jak już nią ładnie ruszał!) i wyjrzał przez okno. Pewnie padało, co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 19:37

Na pewno padało.
Zamruczała, kiedy poczuła jego rękę.
- No nie wiem, to brzmi jak coś, co mógłbyś zrobić.
A nie brzmi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 19:41

Brzmi. Totalnie.
Zaśmiał się pod nosem.
– Może mógłbym, taaaak, ale tego nie zrobię.
W każdym razie raczej nie w ciągu najbliższych kilku lat, no nie, Lee?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 19:44

To miłe z jego strony!
- Obiecujesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 19:45

– Tak.
Pocałował ją we włosy i dalej patrzył na Londyn. Kiedy już Lo obejmował, nie miał chyba tak obsesyjnej potrzeby patrzenia na nią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 19:47

Ani odrobinę? Ojej.
Przytuliła się do niego i wróciła do papierosa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 19:52

Nie miał obsesyjnej potrzeby, czyli że jakąś jednak miał, nie?
Objął ją mocniej i milczał przez dłuższą chwilę.
– To jaki mamy plan na dziś...?
Ha ha ha, Lee, doprawdy, bardzo śmieszne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 19:53

Zabawne!
- Możemy wrócić do Australii..? Jeśli chcesz.
Jej się chyba nie spieszyło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 19:58

Zmarszczył brwi.
– Nieee.
Jemu nie spieszyło się tym bardziej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 20:00

Roześmiała się.
- To co wolałbyś robić?
Mieliście być kreatywni!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 20:03

No mieliśmy, ale się nie wyspaliśmy. Lee, bo był królikiem, a ja... a ja po prostu.
– Hmmm...
Zastanowił się bardzo bardzo bardzo poważnie.
– Najpierw chciałbym zjeść, a potem... hmmm.
Wiadomo, trzeba się nażreć, żeby mieć siłę na dalsze rozrywki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 20:07

A ja widziałam dzisiaj króliki! Nie pobijecie.
- A potem?
Lo żyje powietrzem, ostatnio tyle jadła, musi przejść na dietę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 20:14

TAKIE króliki, ekhm?
– A ty? Masz na coś ochotę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philomena Shuttleworth

avatar

Liczba postów : 3415
Join date : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 20:16

O takich nie będę dyskutować z tobą przecież. Normalnie króliki. Z pluszastymi, białymi ogonkami. Kicały po łące i jadły trawę. Jak to króliki. Jestem ekspertem, skończyłam moją książkę o królikach.
- Nie wiem.
Gdyby miała, już byśmy o tym wiedzieli.
- Ty coś wymyśl.
Chciało się takiej kobiety, trzeba kombinować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cleean McDermott

avatar

Liczba postów : 3186
Join date : 08/02/2014

PisanieTemat: Re: Londyn    Pon 22 Wrz 2014 - 20:19

No przecież żartuję.
– Moglibyśmy... pójść na spacer? na zakupy?
Nachylił się nad nią.
– Albo zostać tutaj – wymruczał jej do ucha.
Biorąc pod uwagę, że w perspektywie mają jeszcze dobrych kilka dni króliczenia, wybrałabym zakupy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Londyn    

Powrót do góry Go down
 
Londyn
Powrót do góry 
Strona 1 z 14Idź do strony : 1, 2, 3 ... 7 ... 14  Next
 Similar topics
-
» Twórczość Deadpoola

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yedyna taka australyjska szkola magyi :: Bezdroża :: Reszta świata-
Skocz do: