IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Las Vegas

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 15 ... 26  Next
AutorWiadomość
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 1:38

- Ufam. Oczywiście, ze ufam - odszepnela. - Wystraszylam się, to wszystko.
W miarę jak słuchała jego słow, oczy jej się rozszerzały.
- Dobrze wiesz, ze wystroilam się dla ciebie. Pomyśl sobie, ze jesteś jedynym facetem, który ze mnie te sukienkę zdejmie. I zobaczy, co jest pod nią.
A nic pod nią nie było, n i c, tylko ona sama. Ale musiał się już tego sam domyślić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 1:44

- Lena, przestan - zazadal ostro.
Potarl twarz reka, w ktorej nie trzymal papierosa i kontynuowal juz normalnie. Musial mowic bardzo wyraznie, zeby cokolwiek mogla uslyszec w tym harmiderze, nie bylo potrzeby mowic szeptem, bo juz normalna intonacja ginela w szumie rozmow.
- Nie moge o tym myslec.
Wypil pol szklanki wody naraz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 1:47

- Och, nie podoba ci się?
Złapała za skraj sukienki, żeby wiedział, co miała na myśli.
Ha, gdybym nie wiedziała, ze udaje, powiedziałabym, ze ton jej głosu był zmartwiony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 1:59

No nie da sie. Probowalam go resocjalizowac i zwyczajnie nie jest to mozliwe, nie teraz, w kazdym razie. Potem na pewno odnajdzie alter ego Crane'a i bedzie z nim rozmawial przy whiskey do bialego rana, ale teraz jakiekolwiek normalne dzialania byly wykluczone. 
Westchnal ciezko, nim sie obrocil. Uchronilam ja przed zaciagnieciem jej do toalety tylko dzieki zalozeniu, ze zanim tu przyszedl, na pewno mial szanse sie do niej dorwac i nie istniala fizycznie mozliwosc, zeby bylo mu malo.
Bylo mu malo, ale nie az tak.
Obrocil sie i popatrzyl jej w dekolt.
- Wrecz przeciwnie. Bardzo dobrze dobrany kroj. I w moim ulubionym kolorze.
Tak, mnie tez przykro, ze to nie niebieski.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 2:05

Myślałam o niebieskiej, ale wtedy efekt nie byłby taki piorunujący.
Uśmiechnęła się.
- Cieszę się, ze ci się podoba. Starałam się.
Puściła mu oczko.
Zdaje się, ze krupier zatrzymał wzrok na wysokości jej biustu na trochę zbyt długa chwile. Za co mu płaca w tym kasynie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 2:11

Gilberta wyrwala z eee zamyslenka architekta, pytajac, czy gra, czy tylko przyglada sie niestosownie swojej starszej siostrze, bo wyssana z palca historia z dziecinstwa mocno ja zaniepokoila. Gilberta tak to wkurzylo, ze zapytal ja, co sadzi o teorii, ze kaziroctwo jest dozwolone z moralnego punktu widzenia. Nie odezwala sie juz slowem, grala z przesadnym namyslem.
Krupier oblal sie rumiencem i rozdal.
Czy ktos sie dosiadl po ich prawej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 2:19

Jasne, ze się dosiadł i oczywiście był to facet. Przystojny, w okolicy trzydziestki... Cóż, Gilbert pytał Lene, co się stało z tym klientem, który się rozwodził, prawda? To był właśnie on.
Nic dziwnego, w końcu dziany, moze sobie pozwolić na lot z Tokio do Vegas i jeszcze przepuścić trochę kasy.
Ale Lena zauważy go dopiero w następnym poście. A właściwie go rozpozna po glosie. Teraz zainteresowało ja coś innego. Spojrzała na Gilberta całkiem zdziwiona.
- S i o s t r a?
Ha, niechże jej się tłumaczy.

Nie sądziłam, ze wymysle coś takiego o 4.20.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 8:53

Chodź, pomożesz mi – zręcznie zajął ją Gilbert i posadził ją sobie na kolanie, oplatając w talii ramieniem. – Nie mam szczęścia bez ciebie, siostrzyczko.
Popatrzył na nią, zamiast tłumaczyć. No i co, zrozumiała, jaki był charakter tej gry? Wszyscy przychodzili tu ze swoimi dziuniami i wręcz pchali te kobiece bestie innym mężczyznom pod nos, to było jak afiszowanie się z własną męskością, jak wizytówka z dopiskiem Mam wielkiego / Dużo szmalu *niepotrzebne skreślić. A to przecież zupełnie niegilbercia gra. Wolał trzymać ręce przy sobie, niż ją łapczywie obłapiać, wstrzymać się od oczywistego w tym miejscu flirtu, bo przecież – ach! jakie to proste – w s z y s c y grali tylko w tę jedną grę, do tego jednego sprowadzały się wszystkie gry: s e k s rządzi światem. No i ewentualnie kasa, kiedy kogoś przestaje interesować wszystko inne, ale takich panów w lokalu było pięciu i wszyscy rozgrywali od godziny tę samą partię pokera, bo byli starymi znajomymi, którym kiedyś też chodziło tylko o seks. Teraz myśleli głównie o operacjach wszczepienia protezy stawu biodrowego i przeroście prostaty.
Ile chcesz postawić? – zapytał, zaciągając się papierosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 9:05

Lena zachichotala, bo nawet ja to bawiło. Rzuciła na stol dwie setki.
- Tyle. Kiepsko ci szło beze mnie.
Facet obok nich zamarł wpół ruchu i przyjrzał jej się uważnie. Bił się przez chwile z myślami, ale jej głos znał tak dobrze, ze nie liczyła się ilośc czasu, kiedy ostatnio ja widział - nie mogl się pomylić, po prostu nie mogl. Często się zastanawiał, co się z nią stało. Jednego dnia miał ja w łóżku, a drugiego nie można było nigdzie jej znaleźć, dlatego był zdziwiony, ze spotykał ja akurat w Vegas.
- Lena?
Lena pobladla zanim jeszcze w ogóle na niego spojrzała. Jasne, ze go poznała. Przelknela nerwowo ślinę.
- Cóż za przemila niespodzianka, Kei.
Taa, przemila, najchętniej by stamtąd wyszła. Ale on był zawsze grzeczny i uprzejmy, możemy chyba liczyć, ze nie bedzie chciał jej przelecieć. Mowie - chyba, bo przecież ta sukienka nieszczęsna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 9:14

Początkowo grał jeszcze, krupier rozdał mu damę i ósemkę, więc spasował, i wtedy zorientował się, że coś jest nie tak. Odruchowo ścisnął Lenę, bo wszystko się w nim napięło. Patrzył pytająco to na Lenę, to na Japończyka, wciąż paląc. Przeklinał w duchu ten głupi pomysł z udawaniem rodzeństwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 9:38

Lena poglaskala Gilberta uspokajająco po policzku.
Kei się uśmiechnął do niej serdecznie.
- Myślałem, ze już nigdy w życiu cię nie zobaczę. Wypieknialas.
Ze względu na miejsce używal języka angielskiego, więc się Gilbert nie musi spinac, ze nie rozumie.
Lena lekko spasowiala słysząc ten jawny komplement, lubiła przecież być komplementowana.
- Wyjechalam studiować. Jak twoja żona?
Była ciekawa, przecież jej tyle o niej nagadal.
- Rozwiodlem się - oznajmił wprost. Zerknal nerwowo na Gilberta, bo nawet jeśli usłyszał ten tekst z siostra, trochę się krępował, więc nachylił się nieznacznie w jej stronę. - Szukałem cię w całym Tokio.
Oho, chyba jeden z zabujanych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 9:50

Och, czyli to ten.
Krupier wylozyl oczko, a Gilbert zaklal glosno i polozyl obydwie rece na stole, niespokojnie mnac w dloni kolejnego papierosa.
- Musze sie napic, nie bede wam przeszkadzac - oznajmil.
Boze, czy on byl niewidoczny, ze nikt z nim nie rozmawial? Sytuacja nalezala do zenujaco kompromitujacych, bo nie mogli w zaden sposob przyznac sie do znajomosci jej bylej profesji, nie mogli wymienic dzentelmenskich uprzejmosci, nie mogli nawet prawdziwie sie sobie przedstawic.
Podniosl sie, prawie zrzucajac ja z kolana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 10:12

Zabijasz mnie. Właściwie sama na siebie to sprowadzilam, ech.
Pozwoliła mu odejśc, ale niech się nie martwi, dostanie nagrodę za to. W ostatniej chwili złapała się stołu, żeby nie upaść, tak ja gwałtownie zsunal z tego kolana. Zajęła jego krzesło, pokrecila głowa na pytanie krupiera czy gra i zwróciła się do swojego byłego klienta.
- Nie musiałeś mnie szukać. Nie było mnie nawet w Japonii. Powiedziałam ci, ze już nigdy więcej się nie zobaczymy.
Zasmial się krótko i podniósł jej delikatnie brodę, żeby dobrze jej się przyjrzeć.
- Twój brat wydaje się strasznie nerwowy. Myślisz, ze mogę mu porwać siostrzyczkę na trochę?
Stanowczo odsunęła jego rękę ze swojej twarzy.
- Nie jestem twoja panienka.
- Ale moglabys być - powiedział z przejęciem. - Myślisz, ze dlaczego się rozwiodlem?
Otworzyła szeroko oczy ze zdziwienia. Ona się tego nie spodziewała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 10:19

Usilnie staral sie nie ogladac, probowal nawet zajac sie rozmowa z mloda dziewczyna, ktora nagle przy nim wyrosla jak grzyb po deszczu i delikatnie dotykajac jego ramienia zapytala, czy ma ogien. Juz odruchowo zlozyl palce do psytrykniecia, ale przypomnial sobie, ze jest tu tyle samo czarodzei, co mugolow. Swoja kradziona zapalniczke zdazyl juz zgubic, wiec... Wiec po prostu ukradl nastepna, przyprawiajac dziewczyne o atak smiechu. On sie nie smial, nie przyjal nawet do wiadomosci komplementu na temat jego zwinnych palcow, uniosl tylko brwi wysoko i zrobil jedyne, co moglo zadzialac, mianowicie wyznal jej niby szczerze, ze jest gejem, bo przyznawanie sie prawie-malzenstwa bylo wykluczone, wszyscy wiemy, jak dzialaja na kobiety zonaci mezczyzni. Pech chcial, ze laska nie byla glupia i doskonale wiedziala, ze klamie. Hej, ona tez byla ladna. Pomyslalam o Jeniffer Lawrence w American Hustle. Byla podobna. Bardzo dziewczeca i swobodna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 10:43

Jennifer jest bardzo ładna.
Popatrzyła na niego, jakby postradal zmysły.
- Rozwiodles się po dziesięciu latach dla prostytutki, której miałeś już nigdy w życiu nie zobaczyć?
Zasmiala się cicho.
Facet potarl czoło dłonia.
- Leno, jesteś przepiękna kobieta. Umiesz świetnie słuchac, masz fantastyczne ciało, umów się ze mną choć jeden raz.
Lena cały czas katem oka obserwowała Gilberta i bardzo jej się nie podobała bliska odległośc pomiędzy nim i ta dziewczyna. Skrzywila się lekko i wróciła spojrzeniem do Japończyka. Położyła mu dłon na policzku dokładnie w taki sam sposób, jak chwile temu Gilbertowi. Uśmiechnęła się.
- Możesz postawić mi drinka, ale to wszystko.
Japończyk natychmiast się rozpromienił i skinal na jakiegoś kelnera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 11:54

Wiem.
Ale potrzebujemy czasu, żeby zadziałać. Zadziałamy tak optymalnie o trzeciej nad ranem, gdy już zbyt daleko od zmierzchu i zbyt blisko świtu, żeby podejmować rozsądne decyzje. Przepraszam, ale Gilbert tej nocy nie zmruży oka. Będzie się kochać z Leną, jasne, będzie okazywał jej miłość długo i z zamiłowaniem, ale około trzeciej zapragnie porozmawiać z Pensylwańczykiem, który oczywiście będzie w  hotelowym barze, tyle że w innym hotelu, bo zapomnieli wymienić się adresami. A Jennifer Lawrence (nazwijmy ją tak umownie) będzie dokładnie tam, gdzie nie powinna być. Widzisz, Gilbert z początku w ogóle nie był zainteresowany rozmową z nią, ale działo się między nimi coś takiego, że nie sposób przerwać tej zręcznej wymiany zdań, bardzo prostych, bardzo nieosobiście osobistych i niezwykle wręcz wyważonych. Och, była naprawdę niezła. Nie chciała się narzucać, nie chciała od niego niczego, po prostu miło spędzali czas. Takich ludzi spotyka się góra dziesięciu w ciągu życia. Takich, którzy są ci kompletnie obcy, a jednocześnie w lot pojmują, co chce się powiedzieć i rozmowa sama się toczy. Ja tak miałam z Lisem, on ma tak z Jennifer Lawrence. I to będzie tylko przyjacielski seks, wiem, nie wierzysz, ale posłuchaj: wróćmy do tej trzeciej nad ranem, zjawiła się w barze jak gdyby najnaturalniejszą rzeczą w środku nocy było picie drinków w samotności, bo jej znajomi oddawali się orgiom na imprezie lokalnego kartelu alkoholowego. Nie namawiała Gilberta długo, bo z jakiegoś powodu nie potrafił być dla niej niemiły, zresztą nie był przecież z natury chamski wobec kobiet, nie potrafił zachowywać się wobec nich niegrzecznie, nie wobec tych, których jeszcze nie zdążył znienawidzić. Zaprosiła go do pokoju i zwyczajnie nie odmówił. Pojechali spokojnie windą, żadne z nich się nie denerwowało, nie widzieli w tym nic zdrożnego. Potem zdjął z niej sukienkę, rozebrał się, położył, a ona go dosiadła. Doszedł po ośmiu minutach, spuszczając się w niej z dużą przyjemnością, bo była dorodną, pełną seksapilu kobietą. Nie pocałowali się ani razu, nie dotykał jej piersi. Kiedy było po wszystkim, ubrali się, a on spytał, jak ma na imię. Opowiedział jej, że jego imię było okrutnym dowcipem stryja, który chciał upokorzyć jego matkę, nadając chłopcu imię identyczne z nazwiskiem. Jennifer (która tak naprawdę była tylko mierną Kate) zapytała, czy jego matka była blisko z bratem, Gilbert odpowiedział, że tak i na tym rozmowa się skończyła. Uścisnął jej dłoń i bez słowa wsiadł do windy, paląc papierosa bez jakichkolwiek emocji. Nie było w nim poczucia winy.
Tak, to wszystko wydarzy się jeszcze tej nocy. Ale teraz po prostu pili drinki, rozmawiając o American Hustle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 12:56

A powie jej w ogóle o tym? Ona przecież zwariuje, jest o niego taka zazdrosna.
Ok, wróćmy do stolika. Kelner przyniósł im drinki, Lena uśmiechnęła się do niego z wdzięcznością i upila nieduży łyk. Japończyk tymczasem zupełnie naturalnie objął ja ramieniem w talii. Lena chciała zaprotestować, ale w tym momencie znów spojrzała na Gilberta i Jennifer i wszystko się w niej zagotowalo.
Dlatego nic nie zrobiła.
Ale Japończyk popełni zaraz karygodny błąd, patrz:
- Chodź ze mną do mojego hotelu, zapłace za to wszystkie pieniądze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 13:08

Nie, nie powie.
Gilbert obrócił się i napotkał od razu jej spojrzenie, wszak nie musiał daleko szukać. Zaśmiał się (dla niej niemo, niestety, bo był to bardzo urokliwy śmiech), zwinął usta wokół dłoni i krzyknął, żeby była delikatna. Nie wypada wszystkim urywać jąder, Lena, na pewno rozumiesz, że Gilbert nie ma zbyt dużego pola manewru w tej sytuacji. Nie miałby nawet nic przeciwko, gdyby udała się z Japończykiem do pokoju, co w obliczu jego przyszłych działań wydaje się w pełni zrozumiałe. Jeśli bała się zbytniego zaangażowania byłego klienta... Cóż, jutro już będzie mężatką, a nic tak nie odgania niechcianych amantów jak obrączka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 13:20

Ale obie wiemy, ze z nim nie pójdzie. Moze nawet by to rozwazyła, ale potraktował ja jak dziwkę, która już nie była. Nie bedzie już żadnego miazdzenia jąder, spokojnie, bedzie grzeczna. Odsunęła się od niego gwałtownie.
- Twoja dziwka tez nie jestem, więc albo się zamkniesz i wypijesz grzecznie tego drinka, albo w tej chwili wychodzę.
Speszyl się, wybakal przeprosiny i obiecał poprawę.
Lene zaczęło już to kasyno trochę nudzić. Dopila swojego drinka i wstała.
- Przepraszam, muszę iśc przypudrowac nosek.
I opuściła stolik. Nie muszę chyba mówic, ze droga do łazienki prowadziła obok baru? Postanowiła zupełnie nie zwracać w tej chwili uwagi na Gilberta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 13:29

Och, nie, bierze go na obojetnosc.
W jednej chwili dopil whiskey, pozegnal w paru slowach Jennifer i podazyl za Lena. Wiedziala, ze za nia idzie, a on wiedzial, ze wiedziala, specjalnie szedl na tyle blisko, zeby wiedziala i na tyle daleko, zeby nie czula sie zobowiazana obrocic. Nie dogonil jej, wszedl za nia do lazienki, ktora byla tak wielka i wystawna, ze az koedukacyjna. 
- Nieznosze, gdy mezczyzni traktuja kobiety jak dziwki. Nic nigdy w ten sposob nie wygraja.
Nie musze mowic, ze patrzyl na nia w lustrze i palil.
- Tesknil za toba, ale nie wiedzial, jak ci to powiedziec. Niewielu potrafi to poprawnie zwerbalizowac. Mowia po prostu, ze chcieliby cie przeleciec.
Wyraz jego twarzy pozostawal nieodgadniony.


Ostatnio zmieniony przez Gilbert dnia Nie 7 Wrz 2014 - 18:39, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 13:35

Wyciągnęła z torebki puderniczke i zajęła się poprawianiem makijażu zerkajac od czasu do czasu na niego w lustrze.
- Powiedział mi, ze rozwiódł się dla mnie.
Teraz dokładnie malowała usta czerwona szminka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 13:50

Zaczekal, az obecne w pomieszczeniu kobiety wyszly i zablokowal drzwi prostym zakleciem, wczesniej przekladajac na zewnetrzna klamke kartke z napisem "Przepraszamy, trwa sprzatanie".
Podszedl do Leny, by wepchnac sie miedzy nia a torebke, siadajac na marmurowym blacie, w ktory wmurowane byly umywalki. Nachylil sie w strone jej ust.
- Mowilem ci, ze nie chce wrocic do zony.


Ostatnio zmieniony przez Gilbert dnia Nie 7 Wrz 2014 - 14:07, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 13:55

Spojrzała wreszcie na niego.
- Wiem. Ale nigdy nie dawalam mu nadziei na cokolwiek, dlatego mnie to zszokowalo.
Otarła się biodrem o jego udo i wróciła do malowania ust.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 3021
Join date : 10/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 13:57

- Spotykalas sie z nim. Dla mezczyzny to nadzieja.
Zlapal ja za ramiona.
- Mnie tez pomaluj szminka - szepnal.
Wiedzialam. Wiedzialam od przedwczoraj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lena Mallory

avatar

Liczba postów : 3214
Join date : 24/02/2014

PisanieTemat: Re: Las Vegas    Nie 7 Wrz 2014 - 14:00

- Płacil za te spotkania.
Uniosła brew i zakrecila szminke.
- Ciebie? Gdzie?
Uśmiechnęła się figlarnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Las Vegas    

Powrót do góry Go down
 
Las Vegas
Powrót do góry 
Strona 5 z 26Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 15 ... 26  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yedyna taka australyjska szkola magyi :: Bezdroża :: Reszta świata-
Skocz do: